ZANIM ZDECYDUJESZ SIĘ NA ZAKUP PSA!!!


Pies to nie rzecz.
Pies jest żywą istotą mającą swoje potrzeby, zachcianki, humory.
Pies to ogromna odpowiedzialność za istotę, która bez nas nie jest w stanie o siebie zadbać. Musimy mieć świadomość ogromnej odpowiedzialności za życie, które bierzemy pod swój dach.
Należy pamiętać, że pies to brud w domu wnoszony na łapach „podwoziu” przyniesiony w pysku, ogromne ilości sierści, pojedyncze kłaki pojawiającej się nawet w świeżo otwartym jogurcie, w filiżance z herbatą u ważnego gościa, który właśnie do nas zawitał lub na smoczku dziecka. Pies nie rodzi się z umiejętnością współżycia z nami w bloku w centrum miasta oraz z wrodzonym posłuszeństwem, niestety tego wszystkiego małymi kroczkami i dużym wysiłkiem oraz cierpliwością, musimy go nauczyć. Pies potrzebuje człowieka, jesteśmy zmęczeni, przepracowani po 8 godzinach w pracy, wracamy, chcemy zjeść, odpocząć:

owszem można ale pomyślmy o psie, o tym, że on czekał na nas przez 8 godzin grzecznie, cicho wyczekiwał "Pana". Poswięćmy mu czas na zabawe, prace i spełnienie, byśmy mogli oboje wieczorem odpocząc bark przy barku :)




Dlaczego ludzie decydują się na zakup psa?



    1.    Nieustannie prosi o to dziecko, całymi dniami błaga o pieska.

    Kiedy decydujemy się na zakup psa dla dziecka, nie zawsze robimy to z właściwych powodów. Zakup zwierzaka w charakterze przytulanki, słodziaka, czegoś, co zajmie dziecko, co zamknie mu w końcu buzie lub co gorsza, z powodu nauczenia dziecka odpowiedzialności jest bardzo złym pomysłem, i taki tok rozumowania krzywdzi małą istotkę którą jest pies.
Przede wszystkim kupujemy psa dla siebie!!! Nie dla dziecka. Jeżeli już się zdecydowaliśmy na border collie to zdajemy sobie sprawę, że ilość czasu, jaki musimy mu poświęcić jest nieco dłuższy od potrzeb innych ras. Nie możemy zaniedbać podstawowego wychowania i szkolenia w okresie szczenięctwa zarówno w szkoleniu szczeniaka jak i uczeniu dziecka odpowiedzialności za nowego członka rodziny.
Nie ma nic za darmo, dlatego żeby mieć wychowanego, posłusznego, kochającego nas przyjaciela musimy włożyć w to masę pracy i poświęcić mu bardzo dużo czasu.
Co się stanie kiedy nie będziemy mieć wystarczająco czasu dla szczeniaka:
- będziemy mieć dziury w ścianach, obgryzione nogi od stołu, pościągane obrusy i firanki, kupy na stole, siuśki na pościeli lub jeżeli będziemy używać jakże modnej dzisiaj metalowej klatki (transportera) śpiewaka operowego całodobowego i automatycznie wrogich sąsiadów.
Brzmi to może trochę przesadnie ale … i tak bywa :/

    2.    Ponieważ w telewizji widziałam jakie te pieski są mądre i robią tyle sztuczek i skaczą pięknie za frisbee i w ogóle są takie grzeczne i wpatrzone w ‘Pana”.

    Oczywiście, takie są bordery!!! Jeżeli tylko trafią na odpowiedzialnego właściciela, który zapewni im wszystko, co pies danej rasy potrzebuje. Dobre wyszkolenie, ułożenie psa tak by wzbudzać podziw u innych zajmuje ok. 3 lat systematycznej pracy powiedzmy ok.. 2 godzin dziennie. Pieski biorące udział w zawodach PT, obedience, frisbee, agility są przygotowywane latami, w związku z tym kupując szczeniaka nie spodziewajmy się cudów, tylko miejmy świadomość jaki ogrom pracy nas czeka !!!


    3.    Ponieważ jak przechodziłam na giełdzie obok koszyka, z którego wystawała smutna mordka borderka, był taki samotny oczy miał mętne i suchy nos, sierść matową i zmierzwioną serce mi się ścisnęło i postanowiłam go uratować.

    To najczęstsze sposoby na zdobycie psa, giełda, gdzie sprzedają psy peudohodowcy. Psy schorowane, głodzone, brudne, zapchlone, z dużymi problemami zdrowotnymi i prawie pewną parwowirozą. Pierwsza rzecz, nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy szczenię, które kupiliśmy wyrośnie na przedstawiciela rasy, po drugie nie mamy pojęcia, jaki start w życie miało szczenię i w jakim tak naprawdę jest wieku czy nie jest za szybko zabrane od matki czy nauczyło się podstawowych zasad współżycia z innymi psami czy było na tyle socjalizowane żeby dać sobie rade w warunkach jaki my mu zapewnimy, po trzecie czy nie jest to szczenię z chowu wsobnego czyli czy nie jest po rodzicach, którzy są dla siebie rodzeństwem, po czwarte nie mamy pojęcia o rodzicach szczeniaka o ewentualnych chorobach genetycznych na które chorują, po piąte nie ratujemy tego szczeniaczka ale świadomie bierzemy na siebie odpowiedzialność za kolejne mioty wypuszczone przez tego pseudohodowcę, ponieważ to, że udało mu się sprzedać cały miot, spowoduje powstanie nowego, równie biednego i wzruszającego.